Po kapitalnym biegu Justyna Kowalczyk wygrała w finale sprintu na 1,5 km stylem dowolnym w kolejnym biegu zaliczanym do Pucharu Świata. W zawodach rozgrywanaych w Moskwie po zaciętym finiszu wyprzedziła minimalnie dwie Rosjanki Natalię Korostieliewą i Anastazję Doczenko. Start w tych zawodach miał dać możliwość wyprzedzenia Marit Bjoergen w klasyfikacji generalnej pod nieobecność Norweżki, która zrezygnowała z wyprawy do mroźnej Moskwy. Aby tak się stało Polka musiałaby zająć w najgorszym razie drugie miejsce, aby zniwelować stratę 62 punktów. W teorii brzmiało to całkiem nieźle, ale zważywszy, że ostatni raz wygrała w takich zawodach pięć lat temu zadanie było arcytrudne. Dziś Polka zajęła piąte miejsce w kwalfikacjach. Wygrała swój ćwierćfinał i półfinał prowadząc od startu do mety. W finale zmieniła taktykę. Zaczęła od końca, w połowie biegu przesunęła się na drugie miejsce, na trzysta metrów przed metą objęła prowadzenie i nie oddała go do końca mimo niesamowitego nacisku Rosjanek. Triumf oznacza zdobycie 100 punktów i z liczbą 1524 w klasyfikacji generalnej wyprzedzenie Marit Bjoergen o 38 oczek. Teraz to Norweżka, która jak sama mówi nienawidzi przegrywać będzie musiała gonić Justyną Kowalczyk. Okazję ku temu będzie miała w ten weekned w Rybińsku, gdzie zostaną rozegrane dwa biegi na dłuższych dystansach. Do końca pozostało jeszcze 14 startów. Mało kto jednak zakładał, że pościg Kowalczyk za Bjoergen tak szybko zakończy się powodzeniem. Wyniki finału w Moskwie, sprint 1,5 km. : 1. Justyna Kowalczyk (Polska) 3:39,9; 2. Natalia Korosteliewa, strata + 0,1; 3. Anastazja Doczenko (obie Rosja) +0,2; 4. Aino - Kaisa Saarinen + 0,7; 5. Krista Lahteenmaki (obie Finlandia) +0,8; 6. Jessica Diggins (USA) +1,1.